21 października 2013

Lucky charm!

Kolejny tydzień się zaczął. Ostatnio czas mi tak szybko zlatuje, a dni zlewają się w jeden, tak, że mylą mi się dni tygodnia... Dziś jest poniedziałek, prawda?:)
Z okazji poniedziałku bransoletka, która powędrowała na prezent. Poplątany sznurek, zakończony posrebrzanym zapięciem. Z zawieszką w kształcie czterolistnej koniczynki - dla nowej właścicielki na szczęście:)



Podoba Wam się?
Miłego wieczoru!

14 października 2013

Blue lagoon

Kolejna para kolczyków - na specjalne zamówienie. Widać, że mam ogromną słabość do wszystkiego co błyszczy - ach te cyrkonie... Granat i błękit ze złotem. 

Jak Wam się podoba takie połączenie kolorystyczne?


Miłego wieczoru:)

12 października 2013

Przeróbki!

Jakiś czas temu kupiłam w Rossmanie kolczyki i naszyjnik - po 5zł. Kupiłam z myślą o przerobieniu/wykorzystaniu tych elementów do moich różnych produkcji. Granatowy naszyjnik (zdjęcie było na facebook'u) rozebrałam na części pierwsze i wykorzystałam jego elementy już kilka razy. Za to kolczyki zrobiłam od nowa:) Wykorzystałam wszystkie elementy z pierwotnej wersji do produkcji mojej wersji kolczyków, z tą różnicą, że moja wersja jest na srebrny sztyft.


Ciekawa jestem czy Wam się podoba moja propozycja. Warte są teraz więcej niż 5zł? :)
Miłego weekendu!

4 października 2013

Plastic fantastic?

Dziś o mojej pewnej rozterce - plastikowa biżuteria, a dokładniej pierścionki. Pamiętam jak byłam mała to był wielki szał na gratisowe, plastikowe pierścionki dodawane do szamponów do włosów (pamiętacie coś takiego?). Z tamtych czasów został mi jeden pierścionek w kolorze butelkowej zieleni (na zdjęciu to ten zupełnie gładki). Ma on już jakieś dwadzieścia kilka lat (czy to już jest vintage?;)). Leżał tak niezauważony, aż ostatnio odkryłam go w swoich zbiorach i... zaczęłam nosić! Tak mi się spodobał, że ostatnio uzupełniłam swoją o kolekcję o kilka innych kolorów. 
Muszę Wam jednak przyznać, że mam ambiwalentny stosunek do takiej biżuterii. Z jednej strony lubię jednak rzeczy porządne i dobrej jakości - z drugiej zaś, te pierścionki traktuję trochę z przymrużeniem oka, są fajnym dodatkiem rozweselającym strój. Czy to już tandeta? Nie wiem.

Jak myślicie - plastikowa biżuteria to hit czy kit?

PS
Dziś do sukienki założyłam ten granatowy:)

29 września 2013

Fallin'

Przyszła jesień. Słońca coraz mniej, deszczu coraz więcej. Wszyscy chodzą podziębieni - sama już coś złapałam... Na szczęście jest coś co poprawia mi nastrój (prócz gorącej czekolady, która działa kojąco w każdych warunkach;)) - drzewa. A raczej ich kolory. Żółty, czerwony, złoty, pomarańczowy i zanikający zielony. Spacer po parku czy w lesie to teraz istna uczta kolorystyczna. To powoduje, że jesień nie wydaje mi się już taka straszna. 

Z tej okazji kolczyki - w kolorach jesieni - mieniące się brudnym złotem. Sutasz w wersji mini.

A co Wy lubicie w jesieni?
Udanej niedzieli! Wkrótce o kolejnym ciekawym miejscu :)

13 września 2013

Tropicana vol.2

Ponownie na specjalnie zamówienie, już do konkretnej kreacji. Ten sam wzór, ale w trochę innej odsłonę kolorystycznej. Obie wersje "tropikalnych" bardzo mi się podobają, aż szkoda mi było się z nimi rozstawać;)




Jesień już przyszła. Wkrótce odsłona biżuterii w bardziej stosowanych odcieniach.
Miłego weekendu!

2 września 2013

Kids&fashion - plac zabaw

W sobotę (ostatni dzień sierpnia-ech...) na Placu Zabaw obdyły się raczej skromne targi Kids&Fashion. Na targi wybrałam się na rowerze - ostatnie dni pięknej pogody, więc trzeba korzystać. Zapakowałam aparat do torebki i ruszyłam na Myśliwiecką 9 sprawdzić co ciekawego dzieje się w handmadzie dziecięcym.

Na miejscu głównie można było kupić ciuszki dziecięce, pluszaki, miękkie kocyki - ładne, ciekawe projekty, ale wszystko już gdzieś widziałam, a szukałam raczej czegoś zupełnie nowego. I udało mi się znaleźć dwie nowe (bardzo nowe marki) rzeczy dla dzieci i nie tylko. 


Pierwsza wygląda tak smakowicie, że ma się ochotę ją zjeść - ale nie dajcie się zwieść pozorom - to nie są prawdziwe babeczki do jedzenia, to są efektownie zwinięte i zapakowane...BODZIAKI DZIECIĘCE! Tak bodziaki marki MAKE A WISH- zawinięte w papierki jak cupcake. 



100% bawełna, 100% made in Poland. Twórczyni marki pomyślała o wszystkim - metki wszyte są na zewnątrz, żeby nie drapać maluszka. Na każdym bodzianku nadrukowany konik na biegunach. Jak na razie w rozmiarach 0-3 i 3-6 miesięcy - idealne na prezent dla noworodka czy na coraz popularniejszy babyshower. 


Dodatkowo można kupić skarpeki na patyku, które wyglądają jak słodkie lizaki. Dawno nie widziałam tak ciekawego pomysłu - będę zaglądać do nich na facebook'a co jakiś czas, mam wrażenie, że oni się dopiero rozkręcają.

Drugi, równie nowy pomysł to marka KEEP FINGER PRINT - odciski w srebrze. Można, np. odcisnąć stópki dziecięce (spokojnie drogie mamy - odcisk się robi się wpierw w specjalnej masie, a później z tego powstaje już odcisk w srebrze;)). 


Można odcisnąć ukochanemu swoje linie papilarne na spinkach do mankietu lub nosić zawieszkę z odciskami palców dzieci. Koncepcja tak spersonalizowanej biżuterii bardzo mi się podoba - taka wyjątkowa pamiątka.

To tyle jeśli chodzi o Kids&Fashion. Ciekawa jestem czy Wam udało się wybrać i upolować coś ciekawego w ten ostatni weekend wakacji.

Już wkrótce kolejna porcja biżuterii:)

Miłego wieczoru!

PS
Linki do stron są pod nazwami marek - klikajcie, sprawdzajcie!

29 sierpnia 2013

True color!

Korale i cyrkonie w kolorze soczystej czerwieni oplecione turkusem. Taka jest dziś moja propozycja. Mocna i błyszcząca (ach te cyrkonie - to moja nowa sutaszowa miłość, która na pewno będzie się pojawiać w najbliższych projektach). Mocne kolory i prosta forma. Krótko i na temat.


Like or don't like?

PS
Kolczyki mają wszyty srebrny sztyft do ucha.

22 sierpnia 2013

Casual

Czas na drugi wakacyjny post. Starałam się jak mogłam zrobić proste kolczyki na co dzień. Jeśli chodzi o sutasz to nie jest to wcale łatwe zrobić coś prostego. Zawsze coś się doszyje, zawinie jeszcze jedną nitkę, tu coś doczepi, o i jeszcze tylko ten łańcuszek. Efekt końcowy jest potem taki, że z kolczyków codziennych w pierwotnym planie robią się kolczyki na wyjście od święta, zamiast  długości 3cm, mają potem prawie 10cm... Tym razem bardzo się "pilnowałam" i powstały proste różowo-szare kolczyki z dodatkiem białych kamieni.



Ciekawa jestem czy podoba się Wam sutasz w takiej skromniejszej wersji.
Miłego wieczoru, jutro piątek, czyli weekend tuż tuż:)

18 sierpnia 2013

Sparkling grey

To jedna z par kolczyków, która była wyjątkowo pracochłonna. Po raz pierwszy wszyłam podwójny rząd drobnych koralików. Dodatkowo, również pierwszy raz, między sznurki wszyłam łańcuszek, ciekawa jestem czy go widać:) Centralnym punktem jest kamień swarowskiego, który pięknie się mieni.  Kolczyki robiłam na zamówienie - miały być strojne, wieczorowe, w kolorach grafitu i butelkowej zieleni. Są dość długie, ok.7,5cm.



Myślicie, że nadają się na wieczorne wyjście?

14 sierpnia 2013

Bubbles

Od czasu do czasu lubię zrobić sobie "odskocznię" od sutaszu. Tak zrobić coś na szybko. Wracam wtedy do moich pierwotnych umiejętności handmade'owych. Ten pierścionek zrobiłam z kamieni o metalicznym połysku (kupiłam je tak dawno, że nie pamiętam, jak się nazywa ten materiał...). Kamienie są dość ciężkie, a sam pierścionek wyszedł dość masywny, dlatego nadaje się raczej na wieczorne wyjście niż do noszenia codziennie. Kuleczki w kilku rozmiarach połączyłam ze sobą cieniutkim i bardzo plastycznym drucikiem w kolorze srebra.
Ciekawa jestem czy podoba Wam się taki trochę inny projekt.

Miłego dnia Wam życzę, w szczególności, że dziś tzw. "środopiątek" i dłuuuuuuuuuugi weekend przed nami☺

6 sierpnia 2013

Formy Kolory - uwolnij wyobraźnię!

Dziś zapraszam Was w niezwykłe miejsce.
Jakiś czas temu szłam na bardzo ważne spotkanie (o jego efektach opowiem niedługoJ) i minęłam sklep/pracownię/miejsce, które było już zamknięte, ale od razu przykuło moją uwagę. Zaintrygowało mnie do tego stopnia, że postanowiłam się tam wybrać ponownie w godzinach otwarcia. Wcześniej jednak umówiłam się z panią Iwoną Kwasiborską (managr tego miejsca) na spotkanie, żeby jak najwięcej się dowiedzieć. A oto co wyszło z tego spotkania.

Formy Kolory – uwolnij wyobraźnię! (link do facebooka TUTAJ). 


Kolorowy i pachnący świat powstał na ul. Hożej 19 zaledwie 4 miesiące temu z inicjatywy pani Iwony Wojtas. Białe ściany, szare obicia, piękne zapachy, półki wypełnione kolorami tęczy. Miejsce pobudzające do pracy twórczej. Przyjemna atmosfera, pyszna kawa, słodkie żelki i mnóstwo inspiracji. Miejsce dla dorosłych i dla dzieci. Formy Kolory to nie jest kolejny sklep z rękodziełem. To nie jest sklep do którego wchodzisz, wybierasz co Ci się podoba i idziesz do kasy. Dlaczego? Bo żeby tam coś kupić, musisz to wpierw zrobićJ Ceramiczny cupcake gigant - chcesz kupić - świetnie, ale najpierw go pomaluj (oczywiście wszystkie potrzebne narzędzia pracy dostaniesz na miejscu). Potem należy wsadzić go do pieca i dopiero wtedy możesz go mieć.

Smakowite, kolorowe i pięknie pachące mydełka (są tak smakowite, że chętnie bym je zjadła).


Możesz sam stworzyć mydełko o zapachu, kolorze i kształcie jaki Ci się wymarzy.  W sklepie nie ma limitu czasu na stworzenie swojego mini-arcydzieła. Możesz tworzyć ile chcesz – nawet kilka dni (żaden artysta nie lubi pracować pod presją czasu;)). Panie są wyjątkowo miłe i zawsze służą pomocą. Możesz stworzyć coś dla siebie, albo dla kogoś na prezent. Sklep jest przestronny i jasny. Produkty są na każdą kieszeń - można stworzyć już rzeczy nie wydając więcej niż 20 zł. Można też napić się na miejscu kawy i coś podjeść - bo jak wiadomo praca twórcza jest wyjątkowo wyczerpująca;)

Jako młoda mama szczególną uwagę zwróciłam na możliwość zorganizowania urodzin dla dziecka. W programie jest tworzenie własnego rękodzieła, dekoracja tortu masą marcepanową i figurkami cukrowymi (oczywiście tort później przeznaczony jest do konsumpcji!) oraz zabawa z animatorem. Myślę, że to może być ciekawy pomysł na kreatywne urodziny – mój maluch musi jeszcze podrosnąć, ale za jakiś czas na pewno go tam zabiorę.
Miejsce ma w sobie dużo pozytywnej energii - to w dużej mierze dzięki twórzyni i pomysłodawczyni tej kreatywnej przestrzeni. Formy Kolory to nie tylko mydełka i ceramika możesz tam stworzyć oryginalną i niepowtarzalną świeczkę, biżuterię z koralików czy filcu. A jeśli któraś technika wyjątkowo Cię zainspiruje – możesz zapisać się na warsztaty twórczeJ


Takiego miejsca do tej pory nie widziałam w Warszawie. Idealne na spotkanie, kreatywne spędzenie czasu – i like it!
A Wy co myślicie o takiej inicjatywie?

30 lipca 2013

Tropicana Grand Azur

Dziś tytuł posta bardziej nawiązuje do naszej tropikalnej pogody, niż do samych kolczyków. Upał daje się we znaki, więc dziś za nazwę dla tych granatowo-niebiesko-pomarańczowych kolczyków, posłuży nazwa egipskiego hotelu - takie wspomnienie z wakacji. Szkoda tylko, że na patio zamiast placu zabaw nie ma basenu i baru z drinkami... ech...





 Mam nadzieję, że wkrótce upały ustąpią, ale pogoda nadal będzie słoneczna.
Trzymajcie się w te upalne dni!

23 lipca 2013

Same but different

Kolczyki wykonane wg tego samego wzoru, ale z innych materiałów. Jedne w mocniejszych kolorach z przewagą turkusu - trochę w azteckim stylu, drugie w pastelowych odcieniach. Które Wam się bardziej podobają?








19 lipca 2013

Malta+neon+fimo

Inspiracją do stworzenia tych kolczyków były szklane serca, które przyjechały do mnie w prezencie aż z Malty (takie prezenty bardzo lubię☺). Trochę czasu u mnie przeleżały te koraliki, bo do końca nie wiedziałam jak je zestawić kolorystycznie. Jakiś czas temu natknęłam się w sklepie na neonowy żółty sznurek sutaszowy, i to był chyba ten element, którego mi brakowało do wykorzystania tych serc. Do tego dokopałam się w swoim składziku do granatowych koralików fimo, które uzupełniły cały projekt.






Czasem mam wrażenie, że z moimi zasobami koralikowymi, które zajmują już trochę miejsca, jest jak z ubraniami w szafie. Wisi ich tyle, ale nie ma co założyć, nic do siebie nie pasuje, jakoś brakuje pomysłu. Potem pojawia się nowa rzecz i nagle jest tyle pomysłów na różne kombinacje i jakoś takie fajniejsze te ciuchy się wydają...czy też tak macie? A w ogóle to podobają się Wam takie odważniejsze kolory? Btw - neonowe kolory są wyjątkowo modne w tym sezonie;)

18 lipca 2013

Wyborne Wypieki... Kultury

Kolejny weekend, kolejne wydarzenia. Tym razem kilka słów o zupełnie nowej inicjatywie w super lokalizacji! Na Pradze Północ, na ulicy Stolarskiej (bardzo blisko klubów na 11 listopada - kilka kroków dalej w stronę ronda żaba) powstało miejsce wydarzeń Wypieki Kultury, a w nim odbyły się Praskie Targi Projektantów vol. 1. Miejsce jest p r z e p i ę k n e (nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam starą, pofabryczną architekturę z rudobrązowej cegły - Mińska 25 czy Klub Konesera, to miejsca do których mam ogromną słabość...). Budynek na zdjęciu był kiedyś wojskową piekarnią, a teraz staje się nowym miejscem kulturalnych eventów w stolicy. Stąd też wziął się pomysł na nazwę (zdradzę Wam od razu, że organizatorzy, czyli  iBACKSTAGE.pl planują vol. 2 na jesieni i to z większym rozmachem - chętnie się wybiorę ponownie:)).
W niedzielę odbyły się kameralne targi, na których znalazłam kilka rzeczy, które wyjątkowo mnie zauroczyły oryginalnym pomysłem, wzornictwem i precyzją wykonania. Dziś będzie o wyjątkowych butach, oryginalnych okularach (które dobrze znacie, ale na pewno nie w takim wydaniu!), warszawskich gadżetach i olśniewającej biżuterii.
Od czego zacząć? Może alfabetycznie:
Biżuteria - w takich miejscach, zawsze jest dużo ciekawych projektów. Z racji mojego hobby lubię podglądać inne pomysły - często też jest to dla mnie źródło inspiracji. Ale takiej biżuterii jak MYTHING  nie byłabym w stanie - nie próbowałabym nawet - wykonać. Biżuteria sprowadzona z LA, mieni się, błyszczy, świeci, przyciąga uwagę. Jest zjawiskowa. Od razu przyszły mi na myśl klimaty z Upper East Side - wytworne kreacje, bankiety, imprezy... Właścicielka marki z kolei proponuje nosić eleganckie naszyjniki na co dzień - z thirtem i dżinsami - sama tak jest ubrana, i wygląda naprawdę fajnie. A Wam, która wersja bardziej odpowiada - elegancka czy na luzie?







A jeśli macie sierpniowy numer elle, to znajdziecie tam również biżuterię MyThing, dokładniej te złoto-miętowe kolczyki w dziale nowości:)
 Buty - marki Etnopia, która inspiracje się Polskim etno. Pięknie uszyte, skórzane buty  z wełnianymi elementami. Moim faworytem są jesienne botki na małym obcasie. Bardzo kobiece, wygodne - myślami jestem wciąż w letnich klimatch, ale jak przyjdą jesienne dni to nie wiem, czy sama się na skuszę na jedną parę. Ponieważ buty są szyte ręcznie, to istnieje możliwość miksowania kolorów i materiałów i stworzenie własnego wzoru - jedynego w swoim rodzaju.



A te buty nie kojarzą się Wam z czymś?☺


Okulary marki SOJAA - wydawało mi się, że wayfarery widziałam już w każdej formie i kolorystyce. A jednak nie - teraz można je również dostać w oprawkach z... bambusa! Zatkało mnie, jak je zobaczyłam. Okulary są lekkie i dostępne w trzech kolorach. I mają jeszcze jedną ogromną zaletę - pływają w wodzie. Tak tylko o tym wspominam, dla wielbicieli sportów wodnych. Ja już kilka par pożegnałam wśród fal. Z tymi Wam to nie grozi - wpadną do wody, trochę popływają, a Wy je z powrotem wyłowicie:) I z tego co wiem to dopiero początek - szykują się kolejne wzory bambusowych okularów. 

Podobają Wam się?

Warszawskie Gadżety - magnesy, piny, pocztówki, zakładki... Pomysł dwóch sióstr, które dbają o najmniejszy szczegół. Bardzo fajne projekty graficzne, wszystkie nawiązujące do Warszawy. Zdjęcia na pocztówkach i zakładkach pochodzą z domowych albumów dziewczyn, które stworzyły Wars-Sawa Design. Siostry dopiero się rozkręcają, ale pomysł i wykonanie  są tak fajne, że nie może się nie udać (sama kupiłam 3 magnesy z wizerunkiem PKiN-u). Trzymam kciuki!




To tyle jeśli chodzi o wypieki - naprawdę bardzo mi się podobało.
Już wkrótce neonowe kolczyki z motywem prosto z Malty.
Trzymajcie się ciepło!

PS
Pod nazwami marek i miejsc zaszyte są linki, więc jeśli coś Wam się podoba to klikajcie śmiało!